oglądaj

Państwo w państwie - Rozerwała go bomba. Wyrok to kpina.

11 lutego 2018. Monter anten był niewinną ofiarą gangsterskich porachunków. Zostawił żonę i dziecko. Prokuratura w ekspresowym tempie umorzyła śledztwo, bo nie mogła znaleźć właściciela ładunku wybuchowego. Dopiero po jedenastu latach okazało się, że mężczyzna, którego o to oskarżyła, mieszkał w bloku, na dachu którego doszło do tragedii. śledczy wtedy nawet go nie przesłuchali, choć był wielokrotnie notowany. W końcu usłyszał wyrok - dwa lata więzienia. Dwa lata za śmierć człowieka?

Materiał jest dostępny na całym świecie.
Zobacz więcej